Tsunami finansowe XVIII wieku: Francja, Holandia, Prusy, Rzeczpospolita


Kowalczyk Rafał – adiunkt w Katedrze Historii Społeczno-Gospodarczej Uniwersytetu Łódzkiego

© Kowalczyk Rafał, 2012

W artykule przedstawiono wiek XVIII jako okres przemian na rynkach finansowych w Europie. Jednym z największych przegranych kryzysów XVIII wieku była Rzeczpospolita. Kryzys bankowy 1793 roku doprowadził do wycofania się arystokracji oraz właścicieli ziemskich Polski, Ukrainy z aktywnych działań gospodarczo-finansowych i skupienie się na inwestycjach w rolnictwie, w swoich majątkach ziemskich, w przemysły związane z rolnictwem. Pozbawiło to ich realnej siły gospodarczej. Rolę tą przejęli Żydzi, którzy opanowali handel, operacje bankowe, a wygenerowane kapitały inwestowali w lukratywny przemysł. Stali się magnatami pieniądza. Spowodowało do gruntowną niechęć do Żydów w Polsce i na Ukrainie i było początkiem antysemityzmu na tych ziemiach.

Wyrazy kluczowe: kryzys, finansowe tsunami, Francja, Holandia, Prusy, Polska, Ukraina, ziemianie, Żydzi

Ковальчик Рафал. Фінансове цунамі в Європі. Від сходу до заходу, від заходу до сходу, економічні трансформації виниклих і занепалих держав XVIII століття – століття перелому – Франція, Голандія, Прусія, Річ Посполита. У статті представлено XVIII століття як період перетворень на фінансових ринках Європи. Одним із найбільш негативних явищ XVIII століття стала криза в Речі Посполитій. Банкова криза 1793 року призвела до відсторонення аристократії і землевласників Польщі та України від активної економічно-фінансової діяльності і зосередження їх на інвестиціях у сільське господарство, свої земельні маєтки, промисловість, пов’язану з сільськогосподарською галуззю. Це їх позбавило реальної економічної потужності. Фінансова діяльність зосередилась у руках євреїв, які зайнялися торгівлею, банковими операціями, а зібраний капітал інвестували в прибуткові галузі. Вони стали фінансовими магнатами. Це викликало загальну неприязнь до євреїв у Польщі та на Україні і започаткувало антисемітизм на цих землях.

Wiek XVIII to okres przemian na rynkach finansowych w Europie. Zmiany dotknęły niemal wszystkie państwa europejskie. Kryzys finansów publicznych, objął szereg państw, gospodarek europejskich. Jednak tylko te państwa, którym udało się go przezwyciężyć, gdzie dokonano stabilizacji budżetów, przekształciły się w tzw. „silne państwa” dysponujące sprawnym  systemem podatkowym. Pozostałe, gdzie trudne do przeprowadzenia okazały się reformy finansów państwa, zaczęły sukcesywnie słabnąć. Stały się one areną drenażu ekonomicznego, ze strony silniejszych gospodarek. Natomiast coraz większe znaczenie zaczęły odgrywać „silne” państwa, czyli takie, które nie tylko dysponowały sprawnym systemem administracji skarbowej. Potrafiły tym samym wygenerować znaczące środki, które następnie „wpompowywano” w gospodarkę, wspierając „machinę państwową”, stymulując rozwój gospodarek narodowych, ale też i te państwa, które wykorzystały czas przemian na rynku finansowym i zdecydowały o utworzeniu własnych banków centralnych, dających im finansową niezależność. Emisja waluty narodowej, pozwalająca kredytować rozwój państwa, spowodowała, że niektóre z państw przekształciły się w międzynarodowych graczy na rynku kapitałowym.

Początkiem tego długiego procesu były długotrwałe wyniszczające wojny początku XVIII stulecia. Przyniosły one ich uczestnikom konieczność spłaty zaciągniętych w domach bankowych kredytów. Wielkim przegranym w pierwszym rzędzie okazało się dotychczasowe mocarstwo – Francja. W następnym rzędzie Holandia, dotychczasowe centrum finansowe Niemiec – Hamburg oraz Rzeczpospolita. Wygranymi przede wszystkim Anglia oraz Prusy.

Koniecznym wydaje się ukazanie procesu destabilizacji finansowej gospodarek europejskich, od największego mocarstwa schyłku XVII stulecia – Francji. Po śmierci Ludwika XIV, regent Filip Orleański, który ze wszech miar dążył do ustabilizowania finansów państwa i spłaty ogromnego długu publicznego narosłego przez lata wojen prowadzonych przez „Króla Słońce”, wyraził zgodę na „eksperyment finansowy” Johna Lawa. Początkowo miał on polegać na budowie banku emisyjnego, prywatnego banku emisyjnego, spółki akcyjnej, która uzyskała prawo do emisji banknotów na lat 20 – ścia. Jednak w ciągu kilku system finansowy Johna Lawa objął finanse całej Francji. Zezwolił na to regent.  Banque Générale Law’a, znacjonalizowany, przekształcony w Banque Royale emitował banknoty, które służyły spekulacyjnemu wykupowi drożejących akcji jego własnej spółki – Compagnie d’Occident, utworzonej w celu eksploatacji bogactw Luizjany, a w 1717 roku połączoną z Compagnie des Indes Orientales, istniejącą od 1664 roku[1].

System Johna Lawa okazał się bańką spekulacyjną, swoistą piramidą finansową. Skutki tego kryzysu zdecydowały o słabości Francji przez cały XVIII wiek. Kryzys Johna Lawa, zapadł w pamięci Francuzów. Wywołał on głęboką niechęć Francuzów do bankowości publicznej i bankowej emisji pieniądza. Właśnie z tych powodów Francja Ancien Régime nie zdecydowała się na powołanie własnego banku centralnego.

W rezultacie Francja Ancien Régime prowadząca w XVIII stuleciu szereg konfliktów zbrojnych skazana była na zagranicznych pożyczkodawców. Wojna o sukcesję austriacką 1740–1748 kosztowała budżet Francji 740 mln. Wojna siedmioletnia pochłonęła już ogromną sumę 1 105 mln. franków, a zaangażowanie w wojnę w Ameryce Północnej przekroczyło wydatki rzędu 1 mld. franków. O ile wojnę o sukcesję austriacką Francja sfinansowała w 28 % kredytami, a pozostałą cześć wpływami własnymi, to już wojnę siedmioletnią musiała pokryć pożyczkami rzędu 65 %, a wojnę w Ameryce w 91 %. Kredyty uzyskiwała Francja głównie w finansowych centrach kontynentalnej Europy, konkurującymi od XVI stulecia z Londyńskim City – Hamburgiem i Amsterdamem. Wyraźnie pokazuje to słabość finansów Francji[2].

Dodatkowo „dziurawy” system podatkowy, generował nieprawidłowości, powodując ogromne straty budżetowe, które trafiały do urzędników odpowiedzialnych za stan finansów państwa. Wojna w Ameryce, zaangażowanie Francji w postaci finansowania ekspedycyjnego korpusu, przy narastającej słabości finansowej państwa, spowodowało, że nad Sekwaną zaczął się kryzys walutowy. Rozpoczęto proces psucia pieniądza. Nie był on tak dużej skali, jak w latach 80tych XVII stulecia, w Rzeszy, kiedy wiele państw niemieckich rozpoczęło na masową skalę psucie własnej monety, które w historiografii gospodarczej przybrało nazwę mały „Kipper und Wipper”, czy też celowego, systematycznego psucia monety przez Fryderyka II. Warto jednak zaakcentować, że o ile w latach 1770–1775 wybito monet w mennicach Francji za 216 mln., to już w latach 1776–1780 za 137 mln. Jednocześnie dynamicznie rósł we Francji dodruk papierowego pieniądza. Rósł, więc z jednej strony obrót papierowym pieniądzu, który w 1781 roku wynosił 20,6 mln., a w pięć lat później osiągnął poziom rzędu 99, 2 mln (sic!). Natomiast z drugiej Francja nie była w stanie zapobiec rosnącemu deficytowi. W 1776 roku deficyt wynosił 39 mln., ale do 1787 roku urósł on do poziomu 125 mln. W rezultacie Francja przy tak „rozdymanym” budżecie, potrzebach dworu, armii i resortów ministerialnych nie była w stanie zaspokoić potrzeb finansowych ze środków budżetowych, wszelkiego rodzaju wpływów. Rosło już nie tylko zadłużenie zewnętrzne, ale i wewnętrzne Francji. Kredyty uzyskiwała Francja głównie w Hamburgu i Amsterdamie. Natomiast głównym pożyczkodawcą na rynku wewnętrznym była La Caisse d’Escompte[3]. Choć statutowo ta instytucja finansowa miała służyć do zbicia lichwiarskiego % na rynku kredytów, a tym samym stymulować pobudzenie przemysłu, cierpiącego, na brak gotówki, to jednak sytuacja finansów Francji spowodowała, iż stała się ona głównym pożyczkodawcą państwa. Dla La Caisse d’Escompte był to czysty zysk. Ulokowane środki były bardziej bezpieczne, dawały wręcz pewność zwrotu pożyczonych sum, niż dla poszczególnych działów rodzącego się przemysłu. Państwo gwarantowało stabilność udzielonych kredytów. W rezultacie 22 listopada 1789 roku pożyczki udzielone Francji stanowił aż 73 % aktywów La Caisse d’Escompte[4].

Przeprowadzona reforma walutowa w 1785 roku zakończyła się niepowodzeniem. Brak rozwiązań w zakresie sfery finansowej i gospodarczej, rosnący deficyt, spadek produkcji przemysłowej, wzrost cen i dynamicznie rosnąca inflacja, narastający kryzys, doprowadził Francję na skraj przepaści finansowej. Brak rozwiązań w zakresie finansów państwa doprowadził do niezadowolenia Francuzów i w efekcie do wybuchu Rewolucji. James’a C. Riley stwierdził, że już wojna siedmioletnia odsłoniła na tyle słabość Ancien Régime, że rewolucja powinna była wybuchłość w 1760 roku.

Okazało się, że kolejnym przegranym XVIII stulecia była Holandia. Bogactwo Holandii nie stało się czynnikiem stymulującym wzrost gospodarczy niezależnych północnych prowincji Niderlandów. Choć w wyniku wojen z Anglią w drugiej połowie XVII stulecia Holandia utraciła kolonie i dotychczasową pozycję mocarstwa morskiego, to jednak  nie wyciągnięto z zaistniałej sytuacji wniosków. Amsterdam, tamtejsze banki, giełda, wraz z Hamburgiem pozostały centrami finansowymi Europy kontynentalnej. Do upadku tych dwóch centrum finansjery przyczynił się Fryderyk II.

W latach 50tych Fryderyk II kilkanaście razy „psuł” wartość swojego pieniądza, jednocześnie zwiększając jego obieg. Charakterystyczna dla największego z Hohenzollernów polityka monetarna przybrała na sile w czas wojny siedmioletniej. Fryderyk II, nie był w tym przypadku prekursorem. Kontynuował politykę swoich poprzedników oraz państw Rzeszy Niemieckiej, które  w początku wojny trzydziestoletniej (lata 16181623), i w latach 80tych XVII stulecia, na masową skale psuły własne monety. Procesy te w historiografii gospodarczej przybrały nazwy duży i mały  „Kipper und Wipper”.

Zakończenie wojny siedmioletniej, spowodowało jednak zmianę polityki monetarnej Prus. Fryderyk II doprowadził swoim działaniem do gwałtownych przeobrażeń na finansowym rynku europejskim. Władca Prus postanowił wycofać z obiegu „popsutą” w czas wojny siedmioletniej monetę, a następnie wypuścić nowa mocniejszą, o większej zawartości srebra. Zabieg ten wywołał efekt deflacyjny. Spowodowało to upadek wielu domów bankowych, które zaangażowały się spekulację pożyczkami. Kryzys uderzył w zdwojoną siłą w Amsterdam. Już na początku 1763 roku upadł dom należący do bankierów pochodzenia żydowskiego „Arend, Joseph & Company”. W kilka miesięcy później w lipcu zbankrutował najbardziej zaangażowany w te operacje dom Gebrüder de Neufville. Upadek domu Gebrüder de Neufville spowodował lawinę bankructw. Do końca lipca upadło trzydzieści, a do końca sierpnia łącznie, aż pięćdziesiąt domów bankowych. Nie tylko Hamburg, ale i Amsterdam ogarnęła panika. Domy bankowe w Hamburgu, nie mogły spłacić weksli, gdyż w wyniku operacji Fryderyka II straciły miliony talarów[5].

Amsterdamskie domy obsługujące pożyczki udzielane przez Wielką Brytanie, próbując zminimalizować straty zaczęły masowo sprzedawać angielskie obligacje. Dopiero interwencja Banku Anglii ustabilizowała sytuację. Kryzys wywołany przez politykę monetarną Fryderyk II ostatecznie podkopał znacznie Hamburga, miasta, które rozwijało się dynamicznie od 1558 roku, kiedy zorganizowano tam giełdę, walcząc skutecznie o prymat, nie tylko w Rzeszy, ale od XVII stulecia i w Europie kontynentalnej, jako centrum finansjery. Ostatecznie działania Fryderyka II podkopały jego znacznie na tyle, iż centrum światowej finansjery przeniosło się do londyńskiego City. Anglia, w której przeobrażenia gospodarcze rozpoczęto już wdrażać w XVI stuleciu i gdzie, co ważne dla potęgi tego państwa, sukcesywnie bogactwo zdobywane wraz z pozycją leadera mocarstwa morskiego, stało się stymulatorem rozwoju przemysłu. Handel Anglii służył dystrybucji dóbr wytworzonych w przemyśle, do państw, w tym i m.in. dotychczasowych  XVI i XVII wiecznych potęg, Hiszpanii i Holandii. W Anglii bogactwo uzyskiwane z handlu, kolonii itp. stało się podstawą trwałego rozwoju przemysłowego. Jednak dopiero kryzys 1763 roku uczynił z finansowej stolicy Anglii londyńskiego City centrum światowej finansjery[6].

Kryzys 1763 roku, wywołany działaniami Fryderyka II stał się również początkiem procesu upadku znaczenia Amsterdamu, a w perspektywie i całej Holandii. Choć Amsterdam utrzymał jeszcze swoją pozycję, jako jedno z głównych centrów bankowości, ale druga połowa XVIII stulecia i przeniesienie punktu ciężkości do Londynu i na trwale podkopało to znacznie Holandii. Ostatecznie zajęcie Holandii przez wojska republikańskie spowodował jej upadek, a wyrazem tego była likwidacja w 1798 roku, takich instytucji gospodarczo–finansowych, jak Zjednoczona Kompania Wschodnioindyjska i Bank Amsterdamski, które od momentu powstania (początek XVII stulecia) odrywały dominującą rolę w światowych finansach[7].

Oprócz Anglii, głównym wygranym XVIII stulecia stały się Prusy. Fryderyk II doskonale wyczuł, że słabość Francji w wojnie siedmioletniej, wynikała poniekąd z braku własnego banku, w której cały czas żywa była pamięć o bańce spekulacyjnej i krachu systemu Johna Lawa (1720)[8]. Natomiast Anglia nie tylko miała swój Bank Anglii, ale i wprowadzał coraz to nowe instrumenty finansowe (dyskonto), dodatkowo dystansując dotychczasowych konkurentów na kontynencie, wspomniane centra finansowe na kontynencie w Amsterdamie i Hamburgu. Fryderyk II był otwartym politykiem na kwestie gospodarcze, analizował na bieżąco sytuację we wszystkich gospodarkach europejskich, obserwował reformy, jakie wdrażano w innych państwach, stąd też zdecydowanie odrzucił model banku dominującego w Austrii, banku który powstał już w 1703 roku, ale działał, pomimo reformy finansów przeprowadzonej w czas rządów Marii Teresy przez Johanna Fries’a, bankiera wiedeńskiego, z pochodzenia Szwajcara[9], gdyż Bank Miasta Wiedeń funkcjonował, jako jednostka obsługująca dług publiczny[10].

Fryderyk II, przystępując do modernizacji swojego państwa po wojnie siedmioletniej, wykorzystywał wiele instrumentów gospodarczych. Polityka „rétablissement” (polityka odbudowy państwa po zniszczeniach wojny siedmioletniej), miała zwiększyć dochody państwa i spowodować wzrost rodzimej produkcji, a w rezultacie przekształciła się w najbardziej skrajny nacjonalizm państwowy. Fryderyk II, był władcą pragmatycznym, który miał szeroką wizję zmiany państwa pruskiego w nowoczesny, rozwinięty gospodarczo organizm, który mógłby utrzymać stale rosnącą pod względem liczebnym armię. Uznał więc, że koniecznym do tego będzie bank. Zdecydował się na ten krok pomimo silnego oporu kręgów gospodarczo–handlowych. Utwierdził go w tym upadek znaczenia Hamburga w 1763 roku, który był dla Prus końcem epoki. Planując politykę „rétablissement”, wejścia Prus na drogę industrializacji, budowę państwowego centrum górniczohutniczego na Śląsku, które miało być kołem zamachowym dla całej gospodarki i stymulować wzrost dochodów państwa, rozumiał potrzebę, wręcz konieczność ustanowienia narodowego banku, niezależnego od wahań europejskiej koniunktury i nacisków centrum finansjery europejskiej–londyńskiego City.

Uważał również, że należy rozwinąć prowincjonalny system kredytowy, który miał ułatwić rozwój poszczególnych prowincji, poprzez dostęp do kredytów, czy mikokredytów. W 1771 roku został wprowadzony na Śląsku. Jego sukces w najbardziej rozwiniętej gospodarczo prowincji Królestwa Prus spowodował, iż w 1777 roku wprowadzono go w Brandenburgii, w 1781 roku na Pomorzu, w 1787 w prowincji Prusy Zachodnie, a rok później w Prusach Wschodnich[11].

W 1765 roku założył bank wekslowopożyczkowy, który szczególnie aktywnie wszedł w rynek hipoteczny. Kapitał początkowy „Königliche Giro und Lehnbanco” (przekształcony następnie w „Prußen einen Staatsbank”) wynosił 8 000 000 talarów, ale w 1775 roku urósł już do 23 600 000, a wraz z końcem panowania Fryderyka II w 1786 roku osiągnął już poziom 55 200 000[12].

Bank miał bardzo duży przepływ środków finansowych ze względu na środki prywatnych bankierów, ale przede wszystkim wspomnianych dworskich pośredników.  Znaczące były również zyski z akcji kredytowej, jakie udzielano na rozsądny %, gwarantujący odpowiednią stopę zwrotu. W rezultacie wpłynął on stymulująco na rozwój gospodarczy kraju. Rozwijał się dobrze i przetrzymał okres napoleoński, pomimo utraty znaczących aktywów.

Największym sukces polityki gospodarczej Fryderyka II, w tym najważniejszego etapu–okresu „rétablissement” i kontynuowania dzieła pruskiej ekspansji na wschód, było to że udało mu się unormować politykę walutową. W  latach 1740–1775, pomimo spekulacji walutowych zmniejszył wyraźnie deficyt w bilansie handlowym.

Po 1775 Fryderykowi II, pomimo nakładów na kosztowną politykę „rétablissement” i wzrostu dochodów na armię, udało się zbilansować budżet i wygenerować nadwyżkę budżetową[13]. Wszystko to przy długu z tytułu wojny siedmioletnich sięgających 100 mln. talarów[14].

Chociaż, jak słusznie ujął to wybitny polski historyk – Henryk Salomonowicz, Europa podzieliła się na dwie strefy gospodarcze już w XIV–XV stuleciu, a Prusy należały do tej wschodniej, gdzie dominował system pańszczyźniany[15], to jednak okres Fryderyka II spowodował gruntowne zmiany. Dzięki tym reformom Prusy weszły na drogę mechanizacji produkcji i transportu, doganiając w tym wyścigu w niektórych działach Anglię. Zmiany nastąpiły również w rolnictwie i położeniu chłopów. Fryderyk II dokonał przełomu w dotychczasowej strukturze gospodarczej Europy, wybijając Prusy na kraj zdecydowanie bardziej uprzemysłowiony, niż Francja Ancien Régime. Ważną kwestią była reforma struktury rolnej. W Prusach chłopi byli ściśle podporządkowani junkrom, nie posiadali wolności osobistej, jednak droga reform rolnych, zwana zresztą w polskiej historiografii gospodarczej „drogą pruską”, rozpoczęła się nie po 1806 roku, ale już w czasach Fryderyka II. Hohenzollern podszedł do położenia chłopów pragmatycznie, wykorzystując zresztą model angielski. Dążył do industrializacji, jako źródła potęgi, wzrostu dochodów na wybranych obszarach państwa. W związku, z czym największym stopniu inicjował zmiany w tych rejonach, gdzie były największe skupiska przemysłu. Przykładem był tu Śląsk, Brandenburgia, czy potem nowe „polskie” prowincje, ziemie zabrane Rzeczpospolitej w latach 1772–1795[16]. Właśnie w tych prowincjach władze pruskie przystąpiły do gruntownych reform. Celem było zintegrowanie tych terenów, ale również pobudzenie do rozwoju. W chłopie, administracja pruska widziała z jednej strony rekruta, a drugiej podatnika, czyli źródło dochodów. Stąd też chociaż proces ten przebiegał powoli próbowano stymulować oczynszowanie. Była to poniekąd, droga włączania chłopów, w obieg gospodarczy, jako z jednej strony konsumentów, dóbr przemysłowych, a z drugiej podatników, która miała być powolną drogą przemian struktury społecznej na pruskiej wsi. Wyrazem tego były decyzje o zakazie przeprowadzenia rugów. Na Śląsku miało to miejsce już w 1743 roku[17].

Działania Fryderyka II i jego ministrów, doprowadziły do tego, iż w 1786 roku populacja Królestwa Prus wzrosła do 7 mln., a dochód do 31 mln. talarów rocznie. Po włączeniu ziem polskich i utworzeniu prowincji Prusy Południowe i Nowowschodnich, liczba ludności w państwie pruskim wzrosła do 9 mln., a dochód zwiększył się do 70 mln. dochodu talarów rocznie, na co wpływ miały głównie zyski z inwestycji z państwowego kompleksu górniczo–hutniczego tworzonego od momentu przejęcia od Habsburgów Śląska[18].

Sukces Prus Fryderyka II, jego polityki „widzialnej ręki rynku”, był wynikiem aktywnej polityki finansowej i monetarnej. Utworzenie narodowego banku, polityka kredytowa, silny sprawny system podatkowy właśnie te czynniki doprowadziły do sukcesu gospodarczego Prus w XVIII stuleciu.

Sukces Prus zrodził się w znacznym stopniu z wykorzystania przez Fryderyka II słabszych państw, w tym przede wszystkim Rzeczpospolitej, ale też i innych, jak Saksonii. W  Rzeczpospolitej zdawano sobie z tego sprawę, ale nie było instrumentów, aby temu przeciwdziałać[19]. W stosunku do Rzeczpospolitej Fryderyk II wykorzystywał wszelkie możliwe formy nacisku, aby uzyskać korzyści gospodarcze, ekonomiczne[20]. Rzeczpospolita była bezwolnym organizmem państwowym, które Fryderyk II mógł drenować pod względem ekonomicznym i czynił to zaprawdę skutecznie. W celach zwiększenia dochodów i jeszcze większego osłabienia prestiżu słabiutkiej Rzeczpospolitej obciążył wyższym podatkiem właścicieli ziemskich posiadających dobra w Prusach Zachodnich, który przebywali poza państwem pruskim. Zmusił również Rzeczpospolitą do usankcjonowanie tego w traktacie[21].

Najbardziej chyba znaną kwestią było bicie fałszywej monety, co przy fakcie, że granica Rzeczpospolitej, była otwarta powodowało, iż Fryderyk II bez żadnych trudności puszczał w obieg polskim rynku fałszywą monetę. Kolejną był handel solą, czy też ustanowione cło, które miało uderzyć w tradycyjny „polski” handel produktami rolnymi, surowcami np. zbożem, drewnem, dziegciem przez Gdańsk. W rzeczy samej hamowało ono ożywienie gospodarcze, jakie nastąpiło czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wprowadzone przez władcę Prus cła w niektórych segmentach towarów dochodziło do 50 %. Na niektóre wyroby obwiązywało całkowite embargo. Wprowadzone przez Królestwo Prus instrumenty zamknęły rynek pruski dla towarów wyprodukowanych w Rzeczpospolitej. 50 % cło tranzytowe na drewno spławiane do Gdańska i 90 % na wełnę, powodowały, że bardziej opłacalna była jego sprzedaż kupcom pruskim. Z drugiej strony Fryderyk II uderzył w Gdańsk wprowadzając 12 % cło na towary przewożone przez Kwidzyń i w równej wysokości na te same towary wypływające z Gdańska. Jednocześnie promując wybudowany kanał bydgoski, który miał skierować „polski” handel na tą drogą, eliminując Gdańsk, na towary wiezione przez Kwidzyń do Elbląga ustanowił cło na poziomie 2 %[22].

W rezultacie Rzeczpospolita, która ówcześnie była państwem słabym, zdecentralizowanym o słabym aparacie skarbowym, pozbawianym wpływów, nie była w stanie przeprowadzić koniecznych do rozwoju kraju gruntownych reform administracyjno – skarbowych i wprowadzić instrumentów fiskalnych. W Rzeczpospolitej dopiero Stanisław August Poniatowski reaktywował mennicę, ale brak było banku narodowego, a spekulacja walutą, powodowała, iż występowały silne procesy inflacyjne[23]. Czasy stanisławowskie to okres wprowadzenia ograniczonych reform gospodarczych, bez których nawet tak ograniczony wzrost, jaki miał miejsce w drugiej połowie XVIII stulecia byłby w Rzeczypospolitej niemożebny. W 1764 roku sejm konwokacyjny zniósł przywilej cłowy szlachty wprowadzając cło generalne. Jednocześnie ustanowiono Komisje Skarbowe, których kompetencje odnosiły się do sprawowania pieczy nad wszystkimi sprawami handlu. W 1768 roku wprowadzono nakaz natychmiastowego sądzenia spraw wekslowych, według oddzielnego regestru, w sześć lat później dozwolono stanowi szlacheckiemu zajmować się handlem bez zagrożenia utraty szlachectwa, a w 1775 roku wprowadzono ustawę pn. „Postanowienia spraw wekslowych”. Jednocześnie próbowano uregulować stosunki gospodarcze, handlowe z państwami ościennymi. Rozpoczęto z nimi pertraktacje w zakresie ich uregulowania traktatami handlowymi[24].

Warto zaakcentować, że gospodarka Rzeczpospolitej po załamaniu w okresie wojny północnej rozwijała się na relatywnie wysokim poziomie około 2,3 % rocznie[25].Jednak słabość państwa, pomimo ograniczonych reform czasów stanisławowskich nie zdołała przyśpieszyć rozwoju gospodarczego, bark było, jak już nadmieniłem koniecznych do tego instrumentów finansowych, które stymulowałyby rozwój gospodarczy.

Natomiast w ówczesnej Rzeczpospolitej, słabość struktur państwa, powodowała, iż wyrosły tam ogromne prywatne majątki bankierskie. Gospodarka potrzebował kredytu i skoro państwo nie było w stanie, odpowiedzieć na jej potrzeby, to właśnie oni prywatni finansiści to uczynili. Właśnie prywatni bankierzy wobec braku własnego banku narodowego, emisyjnego, kredytującego wzrost gospodarczy, finansowali z ogromnym zyskiem dla siebie, nieskoordynowane gospodarcze inicjatywy magnackie, szlacheckie. Magnaci ze wyglądu na tkwiące w ich świadomości kryterium samowystarczalności, nieznajomość rynku, ani też brak wiedzy o możliwych skutkach długofalowych działań inwestycyjnych, nie mając oglądu sytuacji całej gospodarki koncentrowali się na inwestycjach w obrębie swoich majątków i tworzyli je niejako sztucznie. Wynikało to z faktu, iż pozostałości feudalne ograniczały przemiany kapitalistyczne, kreujące rozwój przemysłu i handlu nastawionego na maksymalizację zysku, a tym samym swobodny obieg pieniądza[26]. Przykładowo Karol Radziwiłł, który miał w Nieświeżu manufakturę, w której wytwarzano sukno, płótno, dywany i gobeliny sprowadzał wełnę z owiec hodowanych w swoich majątkach znajdujących się na prawobrzeżnej Ukrainie. W dobrach radziwiłłowskich było zresztą kilkadziesiąt manufaktur. Były to m. in. manufaktura litych pasów w Słucku, znana z nich w całej Rzeczpospolitej,  w  Nieświeżu litych pasów oraz wspomniany już zakład wytwarzający sukna, płótna, dywany i gobeliny, a w Nalibokach i Urzeczu fajansu, wyrobów żelaznych oraz huty szkła[27].

Nadto magnaci chcieli koniecznie założyć w swoich majątkach manufaktury, niejako „na siłę”, byli celowo wprowadzani w błąd przez cudzoziemców, którym zlecali ekspertyzy ekonomiczne, odnoszące się do opłacalności inwestycji. Ekspertyzy, których nikt nie weryfikował. Ważnym czynnikiem było również to, iż w manufakturach zatrudniali chłopów pańszczyźnianych, zgadzając się nieświadomie tym samym na generowanie strat, poprzez niższą wydajność i jakość wytwarzanych produktów[28].

Rynek Rzeczpospolitej stymulowany przez przypadkowe działania magnatów i króla, był rynkiem płytkim. Z jednej strony rozwijał się on bowiem w wyniku inwestycji magnatów, budujących manufaktury pod wpływem emocji, nierzadko z powodów prestiżowych, bez chłodnej kalkulacji ekonomicznej, działających w schematach samowystarczalności swoich majątków. Z drugiej koncepcji królewskich, zakładający rozwój długofalowy, ale z obawy o pozycje magnatów, nie uwzględniający gruntownych przemian i drastycznego podniesienia podatków. Przykładem takich inicjatyw królewskich były: Kompania Manufaktur Wełnianych, jak również manufaktury: łowicka i skierniewicka. Były to inicjatywy zmierzające do wyeliminowania pośredników. Koncepcje te zmierzały do wyeliminowania całej rzeszy pośredników i tym samym ugruntowania relacji producent – nabywca, stąd też popierano rozwój handlu wewnętrznego, w postaci bezpośrednich kontaktów bez wspomnianych pośredników i ich marż, z których czerpali największe zyski, czyli jarmarków. Wszystkie kompanie działając bez pośredników generowały większe zyski, przykładem wspomniana powyżej manufaktura skierniewicka, która organizowała na własną rękę hodowlę owiec[29].

W rezultacie ówczesna Rzeczpospolita ograniczona przez przeżytki feudalne, hamujący handel, produkcję manufakturowoprzemysłową i obieg pieniądza, nawet przy licznych nieskoordynowanych inicjatywach gospodarczych, nawet długofalowych, tak magnatów, właścicieli ziemskich, czy króla, bez wsparcia silnego aparatu skarbowego, bez stabilnego systemu kredytowego, była właśnie płytkim rynkiem konsumenckim.

Czynnik braku banku narodowego, braku sprawnego systemu administracyjnego, centralistycznego, powodował, że to właśnie działalność pośredników, skupienie w ich ręku działalności handlowo – lichwiarskiej, spowodowało, że od decyzji pożyczkowych tychże bankierów zależał los licznych inicjatyw gospodarczych, sytuacja wielu ziemian, a nawet budżetu państwa. Z drugiej strony handel wewnętrzny skoncentrowany ówcześnie na jarmarkach, który był czynnikiem stymulującym rozwój miasteczek, miast, a nawet całych regionów, zależał od ich decyzji pożyczkowych[30].

Brak banku, ich rola gospodarczo–finansowa w czasach stanisławowskich właśnie te czynniki doprowadziły do ogromnej koncentracji kapitału w rękach prywatnych bankierów. Pod koniec lat 80–tych wartość majątku pięciu bankierów wynosiła 180 mln. złotych, podczas gdy budżet Korony w latach 1788–1790 zamknął się wydatkami w kwocie 24 mln., a budżet Warszawy wynosił lekko ponad 250 tys. złotych[31](sic!).

Potęga finansowa bankierów i ich znacznie w Rzeczpospolitej – niezwykle słabym państwie, pomimo reform schyłku XVIII wieku, niedostosowanym do realiów, do konfrontacji na jakimkolwiek polu z silnymi ościennymi państwami, Prusami, Rosją, czy nawet Austrią, było na niespotykaną skalę w Europie zachodniej. Ich powiązania z kapitałem włoskim, holenderskim, międzynarodowym były niezwykle ścisłe o czym świadczyły późniejsze rozliczenia po upadłości tychże banków w 1793 roku. Ogromna zależność państwa, magnatów, ziemian była możliwa tylko w takim państwie, jakim była Rzeczpospolita. W ościennych państwach najsilniejszą pozycję miało państwo, aparat administracyjno – skarbowy, będący na usługach władców, on też był głównym partnerem. Natomiast w Rzeczpospolitej, bankierzy byli najmocniejszymi filarami handlu i oparciem państwa[32].

Prywatni bankierzy cieszyli się ogromnym zaufaniem, na co wpływ miał ich ogromny majątek i kontakty handlowe z międzynarodową finansjerą. Warto zaakcentować, że nawet tak karkołomny, płytki rynek, jakim była ówczesna Rzeczpospolita był rynkiem intratnym. Rynek warszawski[33] przynosił znaczące zyski nie tylko tym, którzy decydowali się na inwestycje w produkcje, jak magnaci, właściciele ziemscy, którzy lokowali kapitały w manufaktury, ale też szlachcie, która powierzała bankierom kapitały, na poczet przeprowadzanych przez nich transakcji finansowych. W rezultacie wiele dóbr prywatnych z Staropolskiego Okręgu Przemysłowego, gdzie nastąpiło skoncentrowanie produkcji hutniczej. Kompleks hutniczy, w skład którego wchodziły m. in. takie jednostki produkcyjne, jak Janów, Przysucha, Hamerni, świeżarki w Korytkowie, w Kamiennowoli i Starej Kuźnicy,  fryszerki w Drutarni, Gwarku, Hamerni, Toporni i Młynach należące do Dembińskich produkował lane kowadła, moździerze, kotły i pociski, a nawet broń palną[34].

Zakłady wielkopiecowe w Końskich, Bodzechowie, Białaczowie, Bzinie, Stąporkowie, Rudzie, w Kuźnicy koło Ruskiego Brodu, fabryka fajansu w Ćmielowie należąca do Małachowskich, czy też wielkie piece w Maleńcy i Miedzierzy należące do Jezierskiego. Pod koniec XVIII stulecia w Zagłębiu Staropolskim funkcjonowało 26 zakładów wielkopiecowych i około 170 kopalń rud żelaza[35]. Zaangażowanie kapitału prywatnego, magnatów, ziemian, w branże przemysłu ciężkiego, wiązało się z zyskami. Znaczna cześć kapitału stanowiły pożyczki zaciągnięte od warszawskich bankierów. Potęga finansowa bankierów decydowała o tym, że szlachta, pożyczała im swoje wolne fundusze, którymi oni z zyskiem obracali. Wykorzystywali je m. in. na kontrakty na największym jarmarku Rzeczpospolitej, jarmarku w Dubnie, który dopiero po pierwszym rozbiorze został właśnie w tej miejscowości umiejscowiony, kiedy Lwów znalazł się w rękach austriackich[36].

Późniejsze rozliczenia po upadku bankierów wykazały jednak, że największe zyski prywatni bankierzy czerpali, nie z finansowania przemysłu, nie z operacji finansowych, na jarmarkach w Poznaniu, Warszawie, czy też Dubnie, ale na finansowaniu „zachcianek” szlachty, magnatów, mieszczan, zamożnych sfer ówczesnej Rzeczpospolitej, które wzorem władcy nabywali dobra konsumpcyjne, dobra zbytku wytwarzane za granicą, głównie w Anglii, czy też nadzwyczaj modnej Francji. Właśnie te potrzeby rynku, w największym stopniu zadłużyły polskie warstwy posiadające, które w tym czasie decydowały się na budowę kosztownych, nierzadko rujnujących budżety, własnych nowoczesnych, zbytkowych rezydencji[37].

Wojna 1792 roku, zachwiała potęgą polskiego prywatnego systemu bankowego. Informacje o niekorzystnej dla wojsk Rzeczpospolitej sytuacji na froncie, zawiązanie Konfederacji w Targowicy, zajęcie przez Rosjan większości terytorium państwa, w końcu przejście króla na stronę targowiczan, wszystko to wytworzyło bardzo niekorzystną „prasę” sprawie polskiej na Zachodzie Europy. W obawie o interesy w Rzeczpospolitej, kapitał zagraniczny cofnął kredyt dla polskich bankierów. Zaczęło się od Teppera. Próbował on utrzymać chociaż kredyt krajowy, rozpoczął bez zysku wyprzedawać swoje dobra, ale to zaniepokoiło wierzycieli, którzy zaczęli ściągać w obawie o swoje kapitały do Warszawy. Upadek Teppera pociągnął za sobą upadek innych bankierów[38].

Warto jednak zaakcentować, że jeszcze w styczniu 1793 roku, wielu właścicieli ziemskich powierzyło swoje kapitały rzeczonym bankierom, w kontraktach zawartych w Dubnie, uważając, że będzie to dobra i jednocześnie bezpieczna lokalizacja posiadanych kapitałów[39]. Trudno się zresztą dziwić szlachcie, gdyż dotychczasowa skala inwestycji takich bankierów jak: Piotra Teppera, Karola Szulca, Fryderyka Kabryta, Prota Potockiego, Macieja Łyszkiewicza, czy Jana Dawida Heyzlera była bardzo duża. W 1789 roku potrafili oni pożyczyć Rzeczpospolitej 5 mln. zł., nie przerywając ani na jeden dzień swoich operacji finansowych[40]. Przykładowo majątek Teppera, szacowano na ogromną sumę około 60 mln. zł.[41].

Reasumując kryzysy wieku XVIII przetoczyły się przez Europę kontynentalną, a ich skutki, na trwałe wpisały się w sytuację gospodarczą wielu krajów. Było to finansowe tsunami dla Europy kontynentalnej. W ich wyniku dotychczasowy ład ekonomiczny uległ gruntownym przewartościowaniom, a znaczenie dotychczasowych potęg, które nie „wykorzystały” czasu na wdrożenie reform finansowych, na wprowadzenie systemu bankowego,. spowodowało spadek ich znaczenia, dotychczasowej roli. We Francji kryzys Johna Lawa, pozostawił na tyle trwały ślad, że aż do upadku Ancien Régime, nie zdecydowano się na budowę własnego, państwowego systemu bankowego, banku kredytującego własne, narodowe rozwiązania gospodarcze, banku z prawem do emisji. Obawa Francuzów przed kolejnym tego typu kryzysem była na tyle silna, że pomimo pilnych potrzeb pożyczkowych gospodarki francuskiej, nie zdecydowano się na powołanie banku. Bez własnego banku wiek XVIII dla Francji okazał się straconym stuleciem. Dopiero odbicie gospodarki francuskiej po okresie rewolucji i reformy finansowe, w tym założenie przez Napoleona banku, którego celem miała być stabilizacja systemu bankowego, stworzyło trwałe podstawy wzrostu. Z kolei Holandia, kraj, który w wieku XVII rywalizował z Wielką Brytanią o prymat na morzach, którego kolonie rozciągały się od Nowego Amsterdamu, poprzez Kraj Przylądkowy, Cejlon, aż po Molukki, w wieku następnym, w XVIII stuleciu, kiedy bogactwo kraju generowało już głównie centrum finansowe – Amsterdam, a nie przemysł, nie handel, jak to miało miejsce za kanałem La Manche, straciła swoje finansowe znaczenie. Kryzys 1763 roku, kryzys będący wynikiem działań Fryderyka II, nowej potęgi gospodarczej Europy kontynentalnej, był końcem snu o potędze Holandii, potędze, której ślady pozostały tylko w Amsterdamie, jednym z centrum finansowym Europy. Kryzys 1763 roku podkopał na tyle znaczenie centrów finansowych Europy kontynentalnej (Amsterdamu i Hamburga), że ich rolę przejęło londyńskie – City, mające oparcie w rodzimym przemyśle, handlu i potędze morskiej żeglugi. Wegetacja Amsterdamu, jako europejskiego ośrodka finansjery, bynajmniej już nie centrum, trwała do wojen z rewolucyjna Francją. Wkroczenie Francuzów do Holandii w 1798 roku spowodowało upadek tamtejszej giełdy i Banku Amsterdamskiego. Kraj po kryzysie 1763 roku nigdy nie powrócił do poprzedniego stanu.

Wielkim wygranym XVIII stulecia oprócz Wielkiej Brytanii, były Prusy, prowadzone przez swojego władcę Fryderyka II, który połączył elementy gospodarki realnej i finansowej, doprowadzając kraj do rozkwitu. Skutecznie wykorzystał doświadczenia Wielkiej Brytanii, w zakresie rozwoju przemysłu, innowacyjności, jak również systemu bankowego. Wprowadził w czyn pomysły swoich ministrów, właściwych kreatorów polityki gospodarczej – Fridricha Antona von Heynitza i Fridricha Wilhelma von Redena. W rezultacie skupił się na wprowadzeniu w Prusach systemu narodowej bankowości, która uniezależniła go od zagranicznych centrów finansowych. W wyniku takiego podejścia, własny – pruski system bankowy, był w stanie kredytować rozwijającą się gospodarkę, stymulując jej rozwój zarówno na drodze fiskalnej, jak i monetarnej. Warto przy tym zaakcentować, że rola Fryderyka II, rola Prus, sukcesywnie rosła osiągając znaczącą pozycję, jako międzynarodowego gracza na rynku kapitałowym. W okresie wojny siedmioletniej (17561763) miała znaczący wpływ na kryzys 1763 roku, który podkopał znaczenie na międzynarodowym rynku finansowym wspomnianych już Amsterdamu i Hamburga. Fryderyk II aktywnie uczestniczył w spekulacji walutowej, a zmiana jego polityki monetarnej spowodowała gwałtowne przeobrażenia na rynku europejskim. Realizowana następnie przez Fryderyka II na rynku wewnętrznym polityka „rétablissement”, wejścia Prus na drogę industrializacji, budowa państwowego centrum górniczohutniczego na Śląsku, które stało się kołem zamachowym dla całej gospodarki, stymulowało wzrost dochodów całego państwa. Warto przy tym zaakcentować, że Fryderyk II wykorzystał dla celów pruskiej polityki gospodarczej słabość swoich sąsiadów, głównie Rzeczpospolitej, ale także i Saksonii.

Jedną z największych przegranych kryzysów XVIII wieku, była Rzeczpospolita, a dokładniej Polacy, Ukraińcy zamieszkujący tereny dawnego państwa, unicestwionego przez Rosję, Prusy i Austrię pod koniec tegoż stulecia. Tsunami, jakie przeszło przez upadającą  Rzeczpospolitą spowodowało gruntowne przeobrażenia gospodarcze, ale i społeczne tych ziem, ziem Polski, Ukrainy, ale też i Litwy.

Okres stanisławowski, reformy tego okresu, przyśpieszyły rozwój gospodarczy Rzeczpospolitej i przyrost dochodu na osobę, który w latach 17201790, osiągnął poziom 0,9% rocznie, ale nie przełożył się na przełamanie słabości państwa, ze względu na brak prób budowy stabilnego silnego systemu podatkowego, który pozwoliłby na budowę silnego państwa i aktyną rolę gospodarczą władcy – „widzialnej ręki rynku”. Jednak był to okres znaczącej aktywności gospodarczej, finansowej magnatów, szlachty, właścicieli ziemskich. Aktywności, która wykraczała poza ramy gospodarki rolnej. Parali się oni wówczas aktywną działalnością bankową, finansową, handlową i przemysłową, nierzadko finansowaną przez prywatnych bankierów, nierzadko lokowaną nietrafnie, na kanwie entuzjazmu, związanego ze wzrostem gospodarczym, jaki wówczas miał miejsce w Rzeczpospolitej. Był to okres wyjątkowy w dziejach historii Polski, tak aktywnej działalności właścicieli ziemskich, w sektorach nie związanych z rolnictwem. Nigdy później taka sytuacja i na taką skalę się już nie powtórzyła.

Kryzys bankowy 1793 roku okazał się finansowym tsunami dla arystokracji i właścicieli ziemskich, zamieszkujących ziemie Rzeczpospolitej. Ogromne straty poniesione przez arystokrację i właścicieli ziemiańskich, spowodowały gruntowną nieufność, niechęć do angażowania kapitałów w przemysł czy operacje finansowe[42]. Trudno się zresztą tej niechęci, w sytuacji wielu ziemian, członków arystokracji, jaka po kryzysie 1793 roku ujawniła, dziwić. Skutkiem kryzysu było bowiem zubożenie wielu zaangażowanych w działalność inwestycyjną, którzy stracili ogromne majątki, nierzadko dorobek kilku pokoleń. Nastąpiło wówczas przetasowanie kapitałów, jak i struktury własności, szczególnie w zaborze pruskim i rosyjskim, co było skutkiem likwidacji Rzeczpospolitej[43]. Wycofanie się arystokracji i właścicieli ziemskich z aktywnych działań gospodarczo – finansowych po upadku Rzeczpospolitej było więc wynikiem niepowodzeń tych grup społecznych na wielu polach gospodarczych, w jakie włączyli się w czasach stanisławowskich, bankowym, handlowym, produkcyjnym itp. Wycofanie się z tej działalności, świadczyło o braku edukacji ekonomicznej, wręcz ignorancji mechanizmów rynkowych, zrozumienia tego, że rynek Rzeczpospolitej był już zintegrowaną częścią globalizującej się Europy, że podlegał, tak jak i inne rejony, państwa cyklom koniunkturalnym. Skierowanie aktywności ziemian, członków arystokracji w rozwój swoich majątków, ewentualnie w wytwórczość związaną z rolnictwem, czy też później przetwórstwem rolnym, miało daleko idące przełożenie gospodarcze i społeczne. Rzutowało na wiele dziesięcioleci w nowej sytuacji, w jakiej znalazły się ziemie polskie, ukraińskie, litewskie. Warstwy posiadające, związane z własnością ziemską, skazywały się w nowej ery gospodarczej, erze przemysłu, która ogarnęła przynajmniej Królestwo Polskie w kilkadziesiąt lat później na wyraźne ograniczenie dochodów i utratę znaczenia. Dochody z ziemi, czyli produkcji związanej z rolnictwem nie mogły wszak przynieść takich dochodów, jak z operacji bankowych, handlu, czy też produkcji. Od XVIII stulecia ziemia nie przynosiła wszakże już tak znaczących dochodów.

Nie znaczy to, że grupy społeczne związane z własnością ziemską, ziemianie, arystokracja wycofali się całkowicie z zaangażowania w przemysł nie związany z  rolnictwem. Od drugiej połowy XIX stulecia wielu ziemian, członków arystokracji próbowało rozwinąć działalność produkcyjną. Szczególnie silnie proces ten wystąpił w Królestwie Polskim, najbardziej uprzemysłowionej części Cesarstwa Rosyjskiego. Jednak charakter inwestycji był już zgoła inny. Ziemianie inwestowali nawet w przemysł ciężki, w bardzo kapitałochłonne górnictwo węgla kamiennego. Przykładem mogą być tu inwestycje hrabiego Potockiego i Stanisława Wołoskiego w Psarach (kopalnia „August”), Franciszka Łapińskiego i Narkiewicza (kopalnia „Jan”), Ostrowskiego i hrabiego Łubieńskiego (kopalnia „Antoni”), Kajetana Ściślickiego (kopalnia „Sylwestra”), Kamili Rogawskiej (kopalnia „Cięgowice”), czy nawet inwestycji hrabiego Walewskiego. Inwestycje te miały jednak charakter krótkotrwały, a ziemianom zależało na osiągnięciu maksimum zysków, przy minimum nakładów i następnie ulokowanie uzyskanych środków w unowocześnienie ich majątków, czy też zainwestowanie w branże związane z szeroko rozumianym rolnictwem[44].

Kapitał ziemiański angażował się również w Świętokrzyskim Okręgu Przemysłowym w branże związaną z szeroko rozumianym wydobyciem i przetopem rud żelaza. Konstanty hrabia Broel-Plater w „Zakład w Chlewiskach”, rodzina Kotkowskich (Bolesław, Ignacy, Bronisław i Marceli) założyła „Tow. Akc. Zakładów Żelaznych Bodzechów”, Ludwik hrabia Broel–Plater „Tow. Akc. Fabryki Stali L. C. Broel-Plater” w Bliżynie i zakład „Ruda Białaczewska”, natomiast wraz z Włodzimierzem księciem Świętopełk–Czetwertyńskim i Konstantym Komierowskim zainicjował utworzenie „Tow. Akc. Zakładów Górniczych Ruda Maleniecka”, Julian Dębiński w „Zakłady Przysucha”, Józef hrabia Broel–Plater w zakład w Niekłaniu, czy też w powołanie „Tow. Akc. Zakładów Żelaznych i Stalowych Skarżysko”. Inwestycje te nie dotrwały do 1914 roku. Kryzys przełomu wieku XIX i XX oraz skomplikowana sytuacja gospodarcza w latach 1905–1914 doprowadziła do ich upadku[45].

Przykłady ziemian, którzy odnieśli sukces w przemyśle, należały do wyjątków. Był to Juliusz hrabia Tarnowski i Stanisław Ciechanowski. Udało im się to tylko dzięki powiązaniu z kapitałem zagranicznym, dzięki temu, iż zgodzili się na rolę figurantów w zamian za stałe wysokie dochody. Pierwszy z nich to właściciel „Zakładów Końskie Wielkie”, z Świętokrzyskiego Okręgu Przemysłowego, który związał się z koncernem „Milowizer Eisenwerk A. G.” (należącego do górnośląskiego potentata „Oberschlesische Eisenbahn – Bedarfs A. G.” [„Oberbedarf”])., a drugi z „Grodzieckim Tow. Kopalń Węgla i Zakładów Przemysłowych”, również związanym z kapitałem niemieckim[46].

Natomiast gro właścicieli ziemskich, grupy społecznych związanych z własnością ziemską, angażowało się bądź w modernizacje swoich majątków i związaną z ich charakterem, uprawą, bądź hodowlą, produkcję, bądź też w przemysły związane z rolnictwem, produkcję mleka, krochmalu, cukru, przerób ziemniaków, zboża, gorzelnie itp. Dotyczyło to zarówno ziem polskich, ukraińskich, jak i litewskich[47].

Na Ukrainie włączonej w wyniku likwidacji Rzeczpospolitej, do systemów państwowych austriackiego i rosyjskiego, sytuacja była jeszcze bardziej skomplikowana. Wiązało się to z polityką gospodarczą monarchii Habsburgów i Rosji. Śmierć Józef II zakończyła okres reform. Zarzucono całkowicie jego wizję rozwoju monarchii. W Galicji wycofano się niemal z wszystkich projektów i planów modernizacyjnych. Brak reform agrarnych, pozostawienie feudalnych przeżytków, spowodowało, iż Galicja zaczęła przechodzić w stadium stagnacji. Władze austriackie rozpoczęły realizować w Galicji politykę  drenażu finansowego. Wykupywano srebro i złoto, zarówno w monecie, jaki i w kruszcu, zastępując je „śmieciowymi” bankocetlami, bądź też monetą austriacką, ale wybijaną ze stopu o niskiej zawartości srebra. Kontroli miejscowych władz poddano wszelki obrót kruszcu. Austria znacząco zyskiwała na procederze przetopu dawnej monety polskiej na austriacką. Przykładowo w 1798 roku przesłano z Galicji do Wiednia 513 000 guldenów w złocie i srebrze [48].

Jednocześnie armia austriacka stacjonująca w Galicji nie stała się stymulatorem rozwoju przemysłu, gdyż Austriacy nie chcieli stworzyć rynku dla miejscowego rzemiosła, handlu i rolnictwa. Austriacy dbali jedynie o górnictwo i hutnictwo, jako jeden z ważnych elementów przemysłu zbrojeniowego. Natomiast polityka solna, związana z eksploatacją żup krakowskich i ruskich, miała charakter wybitnie fiskalny. W rezultacie ten bogaty region Rzeczpospolitej, dawna Ruś Czerwona, został zepchnięty w stadium stagnacji[49]. Uwzględniając skomplikowaną sytuację finansów Austrii, niekontrolowaną inflację, która po 1809 roku przeszła w hiperinflację osiągając w 1811 roku 775 %[50], wycofanie się ziemian, arystokracji z inicjatyw przemysłowych i zainteresowanych utrzymaniem dotychczasowych stosunków społecznych, Galicja, ta cześć Ukrainy przekształciła się w najbardziej zacofaną cześć monarchii Habsburgów[51].

W zajętej przez Rosję Ukrainie również ziemianie i arystokracja, wycofali się z działalności bankowej, handlowej i przemysłowej. Sytuację w tej części Ukrainy ułatwiała struktura tych ziem, dominacja rolnictwa i brak aktywności gospodarczej na przełomie XVIII i XIX wieku, co było charakterystyczne dla tych ziem, które weszły w skład Księstwa Warszawskiego, gdzie wprowadzono nowoczesne rozwiązania gospodarcze i społeczne, m. in. Kodeks Handlowy, a jego mieszkańcy zmuszeni byli utrzymać silną narodową armię. Warto zaakcentować, że Rosja była zainteresowana w utrzymaniu struktury systemu pańszczyźnianego, który dominował w całym państwie carów. Nie znaczy to, że i na Ukrainie zajętej przez Rosję ziemianie i arystokracja nie próbowali podjąć aktywności przemysłowej. Było to jednak aktywność związana z wytwórczością rolną, produkcja cukru, krochmalu, mąki, cegły itp.[52].

W rezultacie po likwidacji Rzeczpospolitej sytuacja gospodarcza na ziemiach ukraińskich była cięższa, niż na polskich, które zostały włączone do Księstwa Warszawskiego, czy też do państwa pruskiego. Jednak zarówno na ziemiach polskich, ukraińskich, czy litewskich, wpływ na tą sytuację miało pokłosie kryzysu 1793 roku, który utrwalił zaangażowanie właścicieli ziemskich w rolnictwo, spowodował nieufność arystokracji i ziemiaństwa do angażowania kapitałów w przemysł czy operacje finansowe, pozbawił znaczących dochodów z lukratywnej, wobec dochodów z rolnictwa, działalności finansowej, handlowej i przemysłowej, czyniąc tą grupę społeczną najbardziej wsteczną, broniącą przywilejów związanych z funkcjonującym i utrwalonym systemem pańszczyźnianym, obawiającą się zmian w związku z nieuchronnymi przeobrażeniami kapitalistycznymi, godzącą się na trwały, systematyczny spadek dochodów z rolnictwa i widzących jego źródło nie w braku reform, ale w próbach ich wdrożenia.

Kryzys bankowy 1793 roku, który jak finansowe tsunami przetoczył się przez Rzeczpospolitą, wytworzył diametralnie inną sytuację. Rynek nie znosi próżni. Skoro aktywność właścicieli ziemskich w działalność finansową handlową i przemysłową zanikła, w rezultacie tą próżnię przejęli głównie Żydzi, to oni stali się dzierżawcami parającymi się produkcją niezwiązaną z rolnictwem, kupcami, bankierami i liwerantami dostarczającymi wszelakie zamówienia na potrzeby wojska[53]. Właśnie Żydzi, najbardziej aktywne i mobilne jednostki stały się ówczesnymi magnatami pieniądza[54].

Liweranci, tacy jak Samuel Freankel, Neumarkowie (Ignacy, Jakub, Salomon), Berek Szmul, Judyt Jakubowiczowa angażowali zdobyte fortuny w przemysł, a jednocześnie prowadzili działalność bankową, ale na zasadach lichwiarskich, gwarantujących wysoką stopę zwrotu[55].

Kryzys bankowy 1793 roku doprowadził również do tego, że żywa u schyłku Rzeczpospolitej idea założenia banku narodowego[56], który stymulowałby działalność kredytową, inicjując wiele inicjatyw inwestycyjnych, gospodarczych została zarzucona. Związane było to z sytuacją, jaka miała miejsce na początku XIX wieku, upadek wielkich fortun bankowych, spowodował, że nowi magnaci pieniądza, swoje zyski generowali głównie na bazie działalności handlowej, poczynając od dostaw dla wojska, a kończąc na dzierżawach monopoli. Dopiero na kolejnym miejscu znalazły się usługi bankowe[57]. Stąd też idea ta odżyła dopiero w czasach Królestwa Polskiego, w czasach wzrostu gospodarczego, którego twórcą był ówczesny minister przychodów i skarbu Ksawery książę Drucki–Lubecki, który w 1828 roku założył Bank Polski[58].

Należy zaakcentować, że Ukrainie handel, rzemiosło, operacje finansowe, bankowe również skupili w swoim ręku Żydzi. Weźmy choćby na przykład udział kupców żydowskich w handlu przez Brody i ich powiązania kapitałowe[59]. Warto dla przykładu podać również, że ekspansywność ziemian, arystokracji została w tak znacznym stopniu ograniczona skutkami tegoż kryzysu 1793 roku, że nawet w branżach związanych z rolnictwem, które gwarantowały wysoką stopę zwrotu większą aktywność przejawiali Żydzi, niż miejscowi właściciele ziemscy. Browar „Bergszlos” w Równem założył właśnie rówieński Żyd, kupiec I gildii Gerc Mejer Psiuk. Charakterystyczne, że na Wołyniu inicjatorami przemysłu piwowarskiego, nie byli ziemianie, ale przybyli tu w latach 70–tych Czesi. Józef Zeman założył browar w Kwasiłowie, a Wacław Zeman w Łucku, a ich piwo „Sakura” i „Stołowe” zdobyło kilka medali m. in. i w Paryżu. Józef Martinka był właścicielem browaru w Krzemieńcu. W Glińsku Czeskim (koło Równe) browar należał do K. Szmolika, w Kupiczowie (koło Kowla) do Wacława Nowotnego, w Mirogoszczy (koło Dubne) do W. Lingarta, a w Wołkowyjach do Józefa Ledwiny i Włodzimierza Nowego[60].

Pokłosie kryzysu 1793 roku pozbawiło ziemian, arystokracji, grupy społeczne związane z własnością ziemską, nie tylko realnej siły gospodarczej, wyrzuciło ją poza nawias wpływu na przemiany gospodarcze, ale otwierając przed innymiŻydami, możliwości zagospodarowania tej lukratywnej niszy spowodowała czynniki niekorzystne. Sukces Żydów, spowodował gwałtowny wzrost niechęci, do nichŻydów, tych innych, którym się udało, którzy zdobyli środki finansowe, którzy nierzadko stali się nawet magnatami pieniądza, tych którzy opanowali handel, operacje bankowe, tych którzy wygenerowane kapitały przeznaczali na inwestycje w najbardziej lukratywny przemysł. IchŻydów wzrastająca rola, w gospodarce, w społeczeństwie, w kraju, budziła niechęć, coraz większą i była początkiem zmiany, jaka dokonała się wśród Polaków i Ukraińców wobec nich – obcych – Żydów, była początkiem antysemityzmu na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej, na Ukrainie i w Polsce[61]. Było to również pokłosie kryzysu 1793 roku, tsunami finansowego, które przetoczyło się przez ziemie dawnej Rzeczpospolitej i doprowadziło do gruntownych zmian gospodarczych i społecznych.

W rezultacie trudno w inny sposób zakończyć niniejszą problematykę, niż konkluzją, że największe zmiany, jakie dokonało się pod wpływem tsunami finansowego XVIII stulecia nastąpiły na ziemiach polskich, na Ukrainie oraz w Prusach. W Prusach, które dzięki polityce Fryderyka II wyrosły na potężnego gracza w Europie i pomimo osłabienia w czas wojen napoleońskich, udało się im gruntownie przeobrazić kraj, wykorzystując dorobek XVIII stulecia, co pozwoliło królestwu Hohenzollernów zwiększyć potencjał i w rezultacie dokonać zjednoczenia Niemiec. Skutki tsunami finansowego XVIII stulecia są widoczne nierzadko po dziś dzień, i w Niemczech, i w Polsce, i na Ukrainie i nawet w Holandii.


[1]E. Levasseuer,  Recherches historiques historiques sur le système de Law, Paris1854, s. 4041, 152; M. Marcel, Histoire financiére de la France depius 1715, v. 1 (1715–1789), Paris 1927, s. 90, 93–98, 101–104; M. Marcel, Ce qu’il faut connaitre des crises financières de nôtre histoire, Paris 1926, s. 39.

[2]F. Crouzet, La grande inflation. La monnaie en France de Louis XVI à Napoléon, Préface de Jacques de Larosière, Paris 1993, s. 29, 39–42, 57–60, 66–67; M. Marcel, Histoire financiére de la France depius 1715, v. 1 (1715–1789), Paris 1927, s. 281–287, 288, 336–338, 368–369.

[3]Kasa Dyskontowa–samodzielna zdecentralizowana instytucja finansowa w odróżnieniu od scentralizowanego Banque de France, utworzonego przez Napoleona. Założona przez szwajcarskiego bankiera Isaaca Panchaud’a. 
Założona w 1776 roku, w celu obniżenia lichwiarskiego % i udzielania pożyczek na inicjatywy z przemysłu, handlu, jak i dla zapewnienia wewnętrznych pożyczek dla budżetu Francji, w tym na armię.

[4]J. F. Bosher, French finances 1770–1795. From business to bureaucracy, Cambridge 1970, s. 68–73, 143–145, 184–187; J. C. Riley, Dutch investment in France 1781–1787, Journal of Economic History, XXXIII, no 4, (1973) décember, s. 733–734; L’administration des finances sous l’Ancien Régime. Colloque tenu à Bercy les 22 et 23 février 1996. Organisé par Comité pour l’histoire économique et financière de la France, Ministère de l’économie et des finances, Paris 1997, s. 68–73; G. Thuillier, La réforme monétaire de 1785. Calonne et la refonte des louis, Paris 2005, s. 55, 91–93, 164–165, 548–551.

[5] H. I. Bloomm, The economic activites of the jews of Amsterdam in the seventeenth and eighteenth centuries, Williamsport 1937, s. 198–199.

[6]M. Wirth, A History of banking in Germany and Austria–Hungary, [in:] A History of banking in all the leading nations, t. 6, New York 1896, s. 214–223; W. P. Sutijn Kluit, De Amerdamsche beurs in 1763 en 1777, Amsterdam 1865, s. 36.

[7]Economic Thought in the Netherlands 1650–1950, Ed. J. van Daal, A. Heertje, Avebury 1992, s. 39 –41.

[8]E. Levasseuer,  Recherches historiques historiques sur le système de Law, Paris1854, s. 4041, 152; K. E. Born, Geld und banken im. 19. und 20 jahrhundert, Stuttgart 1977, s. 25; E. Faure, La banqueroute de Law 17 juilliet 1720, Paris 1998, s. 167172,  614616.

[9]Johann Fries został następnie wraz z Karolem Kaunitzem doradcą finansowym Józefa II.

[10]R. Kowalczyk, Polityka fiskalna i gospodarcza Józefa II, Studia z Historii SpołecznoGospodarczej XIX i XX wieku pod red. W. Pusia, t. 9, Łódź 2011, s. 9.

[11]K. E. Born, Geld und banken im. 19. und 20 jahrhundert, Stuttgart 1977, s. 62–63.

[12]K. E. Born, Geld und banken im. 19. und…, s. 29.

[13]J. Wolff, Les Pensées économiques. Les courants– Les hommes–Les oeuvres, Paris 1987, s. 186.

[14]Prusy aż 16 % długu sfinansowały z brytyjskich subsydiów.

[15] H. Salomonowicz, European economic zones In the Middle Ages and early modern times. An attempt to make a comperative analysis, [in:] East–central Europe’s position within Europe. Beetwen east and west. Ed. Jerzy Kłoczowski, Lublin 2004, s. 135–123.

[16]W 1772 roku utworzono Prusy Zachodnie, w 1793 roku Prusy Południowe, a w 1795 roku Prusy Nowowschodnie i Nowy Śląsk.

[17]J. Maroń, Dolny Śląsk w czasach habsburskich i pruskich, [w:] Dolny Śląsk. Red. Wojciech Wrześiński, Wrocław 2006, s. 242.

[18]History of Europe from the commencement of the French Revolution in 1789 to the Restoration of the Borbons in 1815. Ed. Archibald Alison, v. 7, London 1853, s. 182–183.

[19]Zbiór materiałów do czasów Augusta III, Biblioteka Polska w Paryżu (dalej: BP Paryż), Rkps. 27, k. 187.

[20]T. Cegielski, Das altre reich und die erste teilung Polens, Sttutgard 1988, s. 18–42, 89–97.

[21]Zbiór materiałów do czasów Augusta III, BP Paryż, Rkps. 27, k. 186–187; Ziemia Poznańska i Środzka. Rozmaite papiery, tyczące się miłych zdarzeń dla kraju polskiego. Zbiór uchwał sejmikowych i instrukcji poselskich ziemi poznańskiej i środzkiej, spis dóbr królewskich i duchownych w Prusach południowo–wschodnich, rozdanych za rządów ministra von Hoym (1794–1798) oraz kopje aktów, odezw i rozkazów z epoki powstania w zaborze pruskim w r. 1809, Muzeum Adama Mickiewicza w Paryżu, Rkps. 1086, k. 13, 36.

[22]A. Zamoyski, Ostatni król Polski, Warszawa 1994, s. 252.

[23]G. Meinhard, Die münz–und geldschichte des herzogtums Preussen 1569–1701, Heidelberg 1959, s. 95–104, 138.

[24]W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku. Upadłość Teppera,  Szulca, Kabryta, Prota Potockiego, Łyszkiewicza i Heyzlera, Warszawa 1937, s. 10.

[25] G. Wójtowicz, A. Wójtowicz, Historia monetarna Polski, Warszawa 2003, s. 111.

[26]Manufaktury sukiennicza w Skierniewicach i płócienna w Łowiczu 1785–1795, [w:] Szkice o manufakturach w Polsce w XVIII wieku, cz. 3, 1780–1795, Red. Witold Kula, Warszawa 1956, s. 664.

[27]D. Sidorski, Karol Radziwiłł. Panie Kochanku, Katowice 1987, s. 241, 243.

[28]W. Kula, Théorie économique du système féodal. Pour un modèle de l’économie polonaise 16e–18e siècles, Paris 1970, s. 103–104.

[29]W. Kula, Manufaktury sukiennicza w Skierniewicach…, s. 681; J. Józefacki, Dzieje Skierniewic 1359–1975, Warszawa 1988, s. 107–108, 111–114.

[30]B. Grochulska, Jarmarki w handlu polskim w drugiej połowie XVIII w., Przegląd Historyczny (1975), t. 44, z. 4, s. 799; Taż, Wielcy bankierzy Warszawy, [w:] Wiek Oświecenia. Elity społeczne w Polsce, nr 5, Warszawa 1988, s. 87.

[31]B. Grochulska, Wielcy bankierzy Warszawy…, s. 87.

[32]B. Grochulska, Wielcy bankierzy Warszawy…, s. 73; Taż, Echa upadłości warszawskich bankierów, [w:] Wiek XVIII. Polska i Świat. Księga poświęcona Bogusławowi Leśnodorskiemu, Red. Andrzej Zahorski, Warszawa 1976, s. 253.

[33] W historiografii gospodarczej rynkiem warszawskim określano rynek ówczesnej Rzeczpospolitej.

[34]R. Kowalczyk, Polityka gospodarcza i fiskalna Księstwa Warszawskiego w latach 1807–1812, Łódź 2010, s. 200.

[35]R. Kowalczyk, Polityka gospodarcza i fiskalna Księstwa…, s. 201.

[36]W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku…, s. 15; T. Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta (1764–1794), t. 2, Kraków i in. 1897, s. 305.

[37]W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku…, s. 14.

[38]W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku…, s. 28.

[39]B. Grochulska, Echa upadłości warszawskich bankierów…, s. 245.

[40]W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku…, s. 26.

[41]W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku…, s. 27.

[42]Postępowanie upadłościowe w sprawie upadku prywatnych banków w 1793 roku, specjalnie wyznaczona do tego Komisja zakończyła dopiero 1 grudnia 1802 roku (z wyjątkiem długów dla skarbu rosyjskiego). Zob. W. Kornatowski, Kryzys bankowy w Polsce 1793 roku…, s. 193.Natomiast prywatne roszczenia ciągły się jeszcze przez długie lata i zakończyły się dopiero po burzliwym okresie wojen napoleońskich. Zob. Papiery emigrantów. Litera W: Walewski, BP Paryż, Rkps. 537, k. 279.

[43]Dobra nabyte przez upadłe banki znajdowały się w okolicach Warszawy i na Ukrainie. Zob. B. Grochulska, Wielcy bankierzy Warszawy…, s. 88.

[44]Szerzej na ten temat: R. Kowalczyk, Inicjatywy ziemian i przemysłowców ziemiańskich w wybranych sektorach gospodarki Królestwa Polskiego w drugiej połowie XIX i na początku XX stulecia, Studia z Historii SpołecznoGospodarczej XIX i XX wieku pod red. W. Pusia, t. 7, Łódź 2010, s. 113 –131.

[45] Szerzej na ten temat: R. Kowalczyk, Przemysł górniczo–hutniczy w Staropolskim Okręgu Przemysłowym w latach 1862-1914[w:] Społeczeństwo i gospodarka w rejonie świętokrzyskim w XIX i XX wieku, pod red. U. Oettingen, J. Szczepańskiego, Kielce 2008, s. 13–38.

[46]Szerzej na ten temat: R. Kowalczyk, Inicjatywy ziemian i przemysłowców ziemiańskich w wybranych sektorach gospodarki Królestwa Polskiego…, s. 113–131; Tenże, Rozwój przemysłu wydobywczego w Królestwie Polskim w latach 18701914, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, nr 3–4, 2007, s. 315–342; Tenże, Rozwój hutnictwa w Królestwie Polskim w latach 1877–1914, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, nr 3–4, 2009, s. 427–448; Tenże, Rozwój branży przemysłu cementowego na ziemiach polskich w latach 18531914, Studia z Historii Społeczno–Gospodarczej XIX i XX wieku pod red. W. Pusia, t. 3, Łódź 2005, s. 29-60; Tenże, Rozwój branży przemysłu cementowego na ziemiach polskich w latach 19131939 [w:], Historia, Społeczeństwo, Gospodarka pod red. S. Pytlasa i J. Kity, Łódź 2006, s. 201–216.

[47]Szerzej na ten temat: R. Kowalczyk, Rozwój niektórych branż przemysłu rolnospożywczego w Królestwie Polskim w latach 1870-1918, Zeszyty Wiejskie, z. 9, Łódź 2007, s. 98–123.

[48]T. Mencel, Galicja Zachodnia 17951809.Studium z dziejów ziem polskich zaboru austriackiego po III rozbiorze, Lublin 1976, s. 283–287

[49]A. Zamoyski, Ostatni król…, s. 254.

[50]H. Sieverking, Die Hamburgen Bank, [in:] History of the principal public banks, Ed. Johannes Gerard van Dillen, Hague 1934, s.  153–154.

[51]R. Kołodziejczyk, Kształtowanie się kapitalizmu na ziemiach polskich w latach 1796–1864, Warszawa 1964, s. 14 –16.

[52]D. Klemetowicz. W. Ziomek, Przemysł cukrowniczy na Wołyniu w latach 1864–1914, Studia z Historii  Społeczno-Gospodarczej XIX i XX wieku pod red. W. Pusia, t. 2, Łódź 2004, s. 140 –151.

[53]B. Grochulska, „Dom” S. A. L. Freankel, Dzieje burżuazji w Polsce, Studia i Materiały. t. 3. Red. Ryszard Kołodziejczyk, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk – Łódź , s. 43.

[54]J. Kosim, Losy pewnej fortuny. Z dziejów burżuazji warszawskiej w latach 1807 – 1830, Wrocław –Warszawa –Kraków –Gdańsk 1972, s. 18.

[55]J. Kosim, Losy pewnej fortuny…, s. 55, 214; B. Grochulska, „Dom” S. A. L. Freankel…, s. 46–47.

[56] B. Grochulska, Jarmarki w handlu polskim…, s. 796.

[57]Taż, „Dom” S. A. L. Freankel…, s. 43.

[58]J. Szczepański, Książe Ksawery Drucki–Lubecki (1778– 1846), Warszawa 2008, s. 156–158.

[59] T. Lutman, Studia nad dziejami handlu Brodów w latach 1773–1880, Lwów 1937, s. 46, 56 –58, 63 –73.

[60]A. Czuchryta, Z dziejów chmielarstwa w województwie wołyńskim w latach 1921 –1939, „Teka Komisji Historycznej PAN”, 2009, t. 6, s. 207; Tenże, Materiały do dziejów gospodarczych Kresów Wschodnich w latach 1918–1939 w Państwowym Archiwum Obwodu Wołyńskiego w Łucku, „Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych”, 2009, t. 49, s. 249 –258.

[61]Tematykę tą można szerzej zbadać dokonując kwerendy ówczesnej prasy oraz wykorzystując opinie ówczesnych, jakie znajdują się w regionalnych zespołach archiwalnych Polski i Ukrainy.

About Україна та Польща: минуле, сьогодення, перспективи

Інститут Польщі
Опубліковано у історія. Додати до закладок постійне посилання.

Залишити відповідь

Заповніть поля нижче або авторизуйтесь клікнувши по іконці

Лого WordPress.com

Ви коментуєте, використовуючи свій обліковий запис WordPress.com. Log Out / Змінити )

Twitter picture

Ви коментуєте, використовуючи свій обліковий запис Twitter. Log Out / Змінити )

Facebook photo

Ви коментуєте, використовуючи свій обліковий запис Facebook. Log Out / Змінити )

Google+ photo

Ви коментуєте, використовуючи свій обліковий запис Google+. Log Out / Змінити )

З’єднання з %s